*oczami Alex *
Wstałam dziś o 5 , nie mogłam spać w nocy , ciągle czułam się obserwowana. Dziś jest mój pierwszy dzień szkole , Rachel i Amanda opowiadały mi , że nie jest tak źle chyba , że uczy cię biologii pani Forest . Podobno nie przepuściła w tamtym roku aż 7 uczniów , moim zdaniem nie powinnam jej oceniać pochopnie . Zawsze byłam wzorowym uczniem, średnia 5,85 co roku , najlepsza w klasie . Nauczyciele tak mnie lubili , że czasem pozwalali nie pisać sprawdzianów , ale nigdy tego nie wykorzystałam . Mam nadzieję , że znów będę mieć tak dobrą średnią oraz się z kimś zaprzyjaźnie . W tamtej szkole miałam tylko jedną , miała na imię Katherina . Znaliśmy się od przeszkola , zawsze mi pomagała i doradzała . Codziennie za nią tęsknię , ja w ogóle jestem bardzo nieśmiałą osobą , nigdy nie byłam na żadnej imprezie , gdzie był ktoś z klasy . Zawsze się bałam tak zwanych hejtów , dlatego jak już byłam na jakiejś imprezie to w innym mieście . Chciałabym to zmienić i to sobie postanowiłam , ale łatwiej mówić niż zrobić . Wygramoliłam się z łóżka i poszłam do łazienki wsiąść prysznic . Ściągałam z siebie piżame oraz rzuciłam je na podłogę z po czym weszłam do kabiny prysznicowej , gdzie leciała już ciepła woda . Nalałam na rękę trochę żelu pod prysznic po czym zaczełam go wcierać w swoje ciało , potem umyłam włosy. Gdy skończyłam wyszłam spod prysznica i opatuliłam się ręcznikiem . Gdy ubrałam bieliznę , poszłam poszukać jakiś ubrań w , których pójdę dziś fo szkoły . Ostatecznie ubrałam krótkie jeansowe spodenki , koszule na , którą ubrałam bordową bluzę z napisem LONDON do tego założyłam czarne rajtki i moje bordowe vansy. Po ubraniu się spakowałam wszystkie książki , zeszyty , przybory szkolne oraz strój na w-f do mojego plecaka w panterke firmy vans , po czym zeszłam do kuchni zrobić sobie kawę . Była już 6:30 popijając swoją kawę patrzyłam przez okno . Był to piękny widok , jesień , z drzew spadały złote liście , a za wielkim dużym dębem stoi... Stoi... Boże tam stoi ta sama zakapturzona postać , która widziałam na imprezie. Nagle zawibrował mi telefon na co podskoczyłam. Popatrzyłam na na telefon i była tam jedna nowa wiadomość od tego samego anonimowego nadawcy , o treści :
JA NA TWOIM MIEJSCU BYM SIĘ SPIESZYŁ DO SZKOŁY...
Popatrzyłam na zegarek była 7:35, za 25 minut mam być w sekretariacie. Popatrzyłam jeszcze raz przez okno już go nie było . Poszłam na górę po plecak po czym wyszłam z domu do samochodu i pojechałam do szkoły. Gdy do niej dotarłam była już 7:58 biegłam do sekretariatu i wpadłam na jakiegoś kolesia .
-Przepraszam -powiedziałam.
-Uważaj jak chodzisz kurwo - syknoł
-Przecież powiedziałam przepraszam - odpowiedziałam trochę cicho by go nie wierzyć bardziej , ale to usłyszał .
-Dobra chuj z tym , spierdalaj mi lepiej już -powiedział monotonnie.
Szybko odeszłam i skierowałam się do sekretariatu.
-Dzień dobry , jest pan dyrektor ?-spytałam się starszej pani .
-Dzień dobry . Jest , drzwi do jego gabinetu są po prawej -odpowiedziała nie odrywając wzroku od papierów . Podziękowałam jej po czym poszłam do tamtych drzwi , zapukałam do nich .
-Proszee-dobiegło zza drzwi , weszłam do gabinetu.
-Dzień dobry mam na imię...-nie zdążyłam powiedzieć bo mnie uprzedził.
-Alexandra Maria Donavan , witam w naszej szkole. Bardzo się cieszę , że tak utalentowana i wzorowa uczennica będzie chodzic do mojej szkoły. Tu masz kod do szafki i plan lekcji . Życzę ci sukcesów w tej szkole. A teraz już idź na lekcję .Dowidzenia.-rzekł po czym siadł za biurkiem.
-Dziękuje , dowodzenia -wzięłam kod oraz plan i wyszłam . Miałam szafkę o numerze 13 , poszłam do niej , wpisałam kod i włożyłam nie potrzebne książki do niej . Popatrzyłam na plan , mam teraz biologię w 116 . Nie zwlekając poszłam na lekcję. Zajumałam i weszłam do klasy .
-Dzień dobry-przywitałam się z nauczycielką i wręczyłam jej kartkębod dyrektora .
-Dzień dobry . O macie nowa koleżankę w klasie , siadnij narazie z Bieberem tam z tyłu po stronie okien .-odpowiedziała .
Podreptałam do ławki przy oknie gdzie siedział Bieber , okazało się na moje nieszczęście , że to był ten chłopak na , którego wpadłam dziś. Teraz dopiero się przy patrzyłam sie mu był śliczny , ubrany był w białą bluzkę , czarne bagy im,a na nogach miał też czarnego koloru supry. Lekcja minęła spokojne ,.prócz tego , że Bieber ciągle na mnie się gapił. Szybko minęły lekcję , miałam teraz ostatnią lekcję w-f . Przed nim poszłam do automatu w, którym kupiłam 2 twixy , wodę mineralną i babeczkę ,usiadłam na ławce i zaczełam pałaszować przysmaki. Nagle dostałam nowego sms'a ,znów od tego anonimowego nadawcy :
Nie jedz tak dużo bo zgrubniesz , uważaj na siebie on też ciebie obserwuje.
Nie zastanawiałam się nad tą wiadomością , ponieważ zadzwonił dzwonek na lekcję . Szybko się przebrałam , graliśmy w siatkówke. Gdy lekcja sue skończyła poszłam do auta i pojechałam do domu . Gdy już byłam w nim to nie miałam żadnych już sił żeby cokolwiek zrobić , więc zjadłam coś ,wziąłam kąpiel i poszłam spać .
................................................................
No i 4 co sadzicie ? Nie wiem kiedy będzie następny rozdział. Przepraszam za błędy , ale rozdział pisałam z telefonu. Przeczytałeś ? Proszę skometuj dla ciebie to chwilą dla mnie zachęta do dalszego pisania .
Dawaj 5 <333 Boskie *.*
OdpowiedzUsuńdaj 5 <33 ekstra
OdpowiedzUsuńDaj kolejny rozdział proszę jak najszybciej :)
OdpowiedzUsuńKiedy będzie nn ? Czekaam i czekam :D
OdpowiedzUsuń