poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział 4

*oczami Alex *
Wstałam dziś o 5 , nie mogłam spać w nocy , ciągle czułam się obserwowana. Dziś jest mój pierwszy dzień szkole ,  Rachel i Amanda opowiadały mi , że nie jest tak źle chyba , że uczy cię  biologii pani Forest . Podobno nie przepuściła w tamtym roku aż 7 uczniów , moim zdaniem nie powinnam jej oceniać pochopnie . Zawsze byłam wzorowym uczniem, średnia 5,85 co roku  , najlepsza w klasie . Nauczyciele tak mnie lubili ,  że czasem pozwalali nie pisać sprawdzianów , ale  nigdy tego nie wykorzystałam . Mam nadzieję , że znów będę mieć tak dobrą średnią oraz się z kimś zaprzyjaźnie . W tamtej szkole miałam tylko jedną , miała na imię Katherina . Znaliśmy się od przeszkola , zawsze mi pomagała i doradzała . Codziennie za nią tęsknię , ja w ogóle jestem bardzo nieśmiałą osobą , nigdy nie byłam na żadnej imprezie , gdzie był ktoś z klasy . Zawsze się bałam tak zwanych hejtów , dlatego jak już byłam na jakiejś imprezie to w innym mieście . Chciałabym to zmienić i to sobie postanowiłam , ale łatwiej mówić niż zrobić . Wygramoliłam się z łóżka i poszłam do łazienki wsiąść prysznic . Ściągałam z siebie piżame oraz rzuciłam je na podłogę z po czym weszłam do kabiny prysznicowej , gdzie leciała już ciepła woda . Nalałam na rękę trochę żelu pod prysznic po czym zaczełam go wcierać w swoje ciało , potem umyłam włosy. Gdy skończyłam wyszłam spod prysznica i opatuliłam się ręcznikiem . Gdy ubrałam bieliznę  , poszłam poszukać jakiś ubrań w , których pójdę dziś fo szkoły . Ostatecznie ubrałam krótkie jeansowe spodenki , koszule na , którą ubrałam  bordową bluzę z napisem LONDON do tego założyłam czarne rajtki i moje bordowe vansy. Po ubraniu się spakowałam wszystkie książki , zeszyty , przybory szkolne oraz strój na w-f do mojego plecaka w panterke firmy vans , po czym zeszłam do kuchni zrobić sobie  kawę . Była już 6:30 popijając swoją kawę patrzyłam przez okno . Był to piękny widok ,  jesień , z drzew spadały złote liście , a za wielkim dużym dębem stoi... Stoi...  Boże tam stoi ta sama zakapturzona postać , która widziałam na imprezie. Nagle zawibrował mi telefon na co podskoczyłam. Popatrzyłam na na telefon i była tam jedna nowa wiadomość od tego samego anonimowego nadawcy , o treści :

JA NA TWOIM MIEJSCU BYM SIĘ SPIESZYŁ DO SZKOŁY...

Popatrzyłam na zegarek była 7:35, za 25 minut mam być w sekretariacie. Popatrzyłam jeszcze raz przez okno już go nie było . Poszłam na górę po plecak po czym wyszłam z domu do samochodu i pojechałam do szkoły.  Gdy do niej dotarłam była już 7:58 biegłam do sekretariatu i wpadłam na jakiegoś kolesia .
-Przepraszam -powiedziałam.
-Uważaj jak chodzisz kurwo - syknoł
-Przecież powiedziałam przepraszam - odpowiedziałam trochę cicho by go nie wierzyć bardziej , ale to usłyszał .
-Dobra chuj z tym , spierdalaj mi lepiej już -powiedział monotonnie.
Szybko odeszłam i skierowałam się do sekretariatu.
-Dzień dobry , jest pan dyrektor ?-spytałam się starszej pani .
-Dzień dobry . Jest , drzwi do jego gabinetu są  po prawej -odpowiedziała nie odrywając wzroku od papierów . Podziękowałam jej po czym poszłam do tamtych drzwi , zapukałam do nich .
-Proszee-dobiegło zza drzwi , weszłam do gabinetu.
-Dzień dobry mam na imię...-nie zdążyłam powiedzieć bo mnie uprzedził.
-Alexandra Maria Donavan , witam w naszej szkole. Bardzo się cieszę , że tak utalentowana i wzorowa uczennica będzie chodzic do mojej szkoły. Tu masz kod do szafki i plan lekcji . Życzę ci sukcesów w tej szkole. A teraz już idź na lekcję .Dowidzenia.-rzekł po czym siadł za biurkiem.
-Dziękuje , dowodzenia -wzięłam kod oraz  plan i wyszłam . Miałam szafkę  o numerze 13 , poszłam do niej , wpisałam kod i włożyłam nie potrzebne książki do niej . Popatrzyłam na plan , mam teraz biologię w 116 . Nie zwlekając poszłam na lekcję. Zajumałam i weszłam do klasy .
-Dzień dobry-przywitałam się z nauczycielką i wręczyłam jej kartkębod dyrektora .
-Dzień dobry . O macie nowa koleżankę w klasie , siadnij narazie z Bieberem tam z tyłu po stronie okien .-odpowiedziała .
Podreptałam do ławki przy oknie gdzie siedział Bieber , okazało się na moje nieszczęście , że to był ten chłopak na , którego wpadłam dziś. Teraz dopiero się przy patrzyłam sie mu był śliczny , ubrany był w białą bluzkę , czarne bagy im,a na nogach miał też czarnego koloru supry. Lekcja minęła spokojne ,.prócz tego , że Bieber ciągle na mnie się gapił. Szybko minęły lekcję , miałam teraz ostatnią lekcję w-f . Przed nim poszłam do automatu w, którym kupiłam 2 twixy , wodę mineralną i babeczkę ,usiadłam na ławce i zaczełam pałaszować przysmaki. Nagle dostałam nowego  sms'a ,znów od  tego anonimowego nadawcy :

Nie jedz tak dużo bo zgrubniesz , uważaj na siebie on też ciebie obserwuje.

Nie zastanawiałam się nad tą wiadomością , ponieważ zadzwonił dzwonek na lekcję . Szybko się przebrałam , graliśmy w siatkówke. Gdy lekcja sue skończyła poszłam do auta i pojechałam do domu .  Gdy już byłam w nim to nie miałam żadnych już sił żeby cokolwiek zrobić , więc zjadłam coś ,wziąłam kąpiel i poszłam spać .

................................................................

No i 4 co sadzicie ? Nie wiem kiedy będzie następny rozdział. Przepraszam za błędy , ale rozdział pisałam z telefonu.  Przeczytałeś ? Proszę skometuj dla ciebie to chwilą dla mnie zachęta do dalszego pisania .

sobota, 12 października 2013

Rozdział 3

Wstałam o 7 rano , postanowiłam , że dziś pójdę do centrum handlowego. Ostatni raz przyciągając się , wygramoliłam się z łóżka i podreptałam do łazienki. Nie brałam kąpieli , ponieważ wczoraj sie myłam . Umyłam zęby oraz założyłam nową bieliznę , po czym wyszłam do pokoju po moje ubrania , które były jeszcze w walizkach . Ubrałam dziś czarne rurki, jasną jeansową koszule , na którą założyłam bordowy sweter.  Włożyłam moje czarne vansy i poszłam rozczesać włosy . Zostawiłam je rozpuszczone po czym pomalowałam się i zeszłam na dół do kuchni . Siedziały tam dziewczyny , które jadły śniadania .-Cześć -przywitałam się i wyjąłam z lodówki jogurt . Nigdy dużo nie jem na śniadanie . Mama powtarzała mi , że jak nie zacznę jeść to popadne w anorekcje.
-hej -powiedziały równocześnie .
Usiadłam naprzeciwko nich i zaczęłam jeść jogurt.
-Jak się spało ? -spytała Rachel
-Dobrze -uśmiechnęłam się po czym dodałam -idę dziś do centrum handlowego , chcecie iść ze mną ?
-Ja nie dam rady -odrzekła Amanda
-Ja chętnie pójdę  - powiedziała rudo włosa.
Po godzinie Amanda wróciła do siebie do domu , a Ja z Rachel byliśmy już w centrum handlowym . Byliśmy prawie w każdym sklepie . Rachel kupiła sobie czerwoną koszule w kratę oraz dwie pary vansów . Natomiast Ja kupiłam sobie kurtke , czerwone rurki i kolczyki.
Rudo włosa musiała iść już , więc zostałam sama , ale ciągle czułam się obserwowana. Poszłam do kawiarni po kawę , gdy czekałam na nią  bawiłam się telefonem i kluczami . Nagle spadły mi klucze , więc położyłam telefon na blat stoliku i schyliłam się po nie. Gdy wstałam telefonu nie było , rozejrzałam się po kawiarni i nic , zaczęłam szukać w torbie . Dalej nic popatrzyłam na ziemię , nie było tam go . Gdy podniosłam sie zauważyłam mój telefon z  powrotem na blacie. Lekko zdziwiona wzięłam go i pospiesznie wyszłam z centrum i poszłam na przystanek autobusowy . Była godzina 21:20 , a autobus miałam o 21:30  . Niecierpliwie czekałam na niego gdy zawibrował mi telefon. Patrzyłam na wyświetlacz 1 nowa wiadomość , myślałam że to od Rachel lub Amandy , lecz była ona od anonima.. otworzyłam ją a tam :
Uważaj na killer'a  .
Myślałam że to jakiś żart . Przyjechał autobus , wyszłam do niego ,zapłaciłam za bilet i siadłam z przodu . Nikogo nie było oprócz kierowcy i mnie w nim .
-Co taka śliczna panienka robi o tak późnej porze sama ?- spytał się nieznajomy.
-Wracam z centrum handlowego -odpowiedziałam.
-Nie boisz , że cię killer dopadnie ? -spytał śmiejąc się.
-A kto to ? - spytałam się , przypominając sobie poprzednią wiadomość.
-To ty nie wiesz ? Nowa jesteś w tym miasteczku ? -zadawał pytania co po chwilę po czym się przedstawił - Jestem Stive , jestem kierowcą tego autobusu od hohoho jak długo .
-tak jestem nowa , mam na imię Alex , więc o co chodzi z tym  killer'em ? -odrzekłam starszemu panowi . Myślę , że był już po pięćdziesiątce.
-No , więc podobno to jakiś gangster , który zabija i takie podobne , lecz myślę , że on nie istnieje to takie bajki wymyślone przez dzieciaków, ale nic nie wiadomo -odpowiedział.
-Aha , dobranoc- odrzekła po czym wysiadłam z autobusu i skierowałam się do domu .
Drzwi były zamknięte , pewnie Rachel śpi . Wzięłam klucze z kieszeni i otworzyłam drzwi . Gdy weszłam , zamknęłam je i pobiegłam do mojego pokoju . Moje torby zostawiłam koło okna i poszłam się przebrać w piżame , zmyć makijaż i umyć zęby. Gdy skończyłam wsunęłam się pod kłdre w łóżku i zasnęłam .

........................................................
Trzeci rozdział już :) i jak ? Przeczytałeś ? Proszę skomentuj :)
Przepraszam za błędy itp rozdział trochę nudny , ale następne będą trochę ciekawsze :)

piątek, 11 października 2013

Bohaterowie

1)Alex Donavan 17 latka . Miała trudne dzieciństwo , dlatego w wieku 17 lat wyprowadziła się z rodzinnego domu i zamieszkała w  Smallville . 5)Rachel Morgan 17 latka , mieszka Smallville zostaje przyjaciółką Alex. 2)Justin Drew Bieber "Killer" 17 latek . Stracił rodziców w wieku 7 lat ,znalazł go Aron i zaopiekował się nim . Aron wciągnął go do gangu . Jest popularnym uczniem w szkole . Jest obiektem westchnień nie jednej dziewczyny ,lecz nie związuje się z żadną na dłużej. 6)Aron Szef gangu zajmujący się dilerstwem , zabójstwami itp 2)Amanda Clark 17 letnia dziewczyna mieszkająca Smallville . Kiedyś przyjaciółka Justina . 4)Davone McMurtpy 17 letnia dziewczyna mieszkająca w Smallville . Jej matka jest burmistrzem miasta , dlatego myśli że jej wszystko wolno  . Jest dziewczyną Justina .

Rozdział 2

*oczami Alex*
Dojechaliśmy po 10 minutach , cała ta impreza była zorganizowana w starym domu niedaleko jeziora . Wszyscy dobrze się bawili , ja razem z dziewczynami poszliśmy do mini baru . Był bardzo duży wybór alkoholu , ale ja i Amanda nalałyśmy sobie Jack Daniels'a . Głośnikach leciała piosenka "23 " Miley Cyrus , wszyscy kołysali się w  rytm . Dostrzegłam przy schodach zakaputrzoną postać i jak zwykle moja ciekawość wygrała z zdrowym rozsądkiem. Weszłam na piętro  znów zauważyłam tą samą postać , która pobiegła do jakiegoś pomieszczenia . Weszłam do tego pokoju , okazało się że to sypialnia . Ściany były pomalowane na rubinowy kolor , było tam łóżko , biurko i wielkie jedno okno , które było otwarte  . Całe pomieszczenie było słabo oświetlone . Nagle dostrzegłam na biurku małą fioletową karteczke , gdy ją otworzyłam zamarłam tam był dziwny wiersz o mnie  , wszystko tam było opisane . Ile mam lat , jak się nazywam itp na odwrocie napisane było żebym uważała na siebie . W strachu wyleciałam z tego pomieszczenia jak z procy , wszędzie szukałam dziewczyn . Po dłuższym szukaniu odnalazłam je 
-Heeeej - wykrzyknęły gdy mnie zobaczyły , odczytały  z mojej miny że jest coś nie tak .
-Wszystko w  porządku ? - spytała rudo włosa .
-Źle się czuje - skłamałam , chciałam jak najszybciej wrócić do domu .
-To jedźmy może już do domu ? -Blondynka się spytała z współczuciem .
- a co z waszą imprezą ?- spytałam
-Trudno , kiedy indziej zabalujemy -puściła oczko do mnie Amanda.
Poszliśmy do auta , droga powrotna minęła nam szybciej niż dojazd na imprezę. Gdy byliśmy w domu poszłam wsiąść prysznic , po którym poczułam się znacznie lepiej . Wyszłam z łazienki w piżamie i niechlujnym koczku i poleciałam zamknąć drzwi od pokoju , okna i balkon . Po tych czynnościach wsunęłam się pod kołdrę i rozmyślałam o tym co się zdążyło , aż zasenęłam.

........................................................
No i 2 rozdział :) jak się podoba ? :D jeśli przeczytałeś zostaw komentarz dla ciebie to chwila , a dla mnie to zachęta do dalszego pisania :)

Rozdział 1

*Oczami Alex*
Godzina 15:35 nareszcie dojechałam do Smallville . Po kolejnej kłótni z rodzicami postanowiłam , że się wyprowadzę. Zobaczyłam w internecie notke o dziewczynie która poszukuje współ lokatora w Smallville i tak oto jestem w tym mieście .
Wychodząc z auta przeleciałam wzrokiem po okolicy .  Dom , w  którym miałam zamieszkać było dużo większe  niż myślałam .  Był niedaleko miasta , a żeby dostać się do niego musiałam przejść przez las i stary cmentarz.
Podeszłam do bagażnika samochodu i wyjęłam swoje bagaże , po czym skierowałam się w stronę domu. Zapukałam kilka krotnie . Otworzyła mi nie zbyt wysoka dziewczyna o rudym kolorze włosów . Ubrana była w szare dresy i czarną bokserke. Na nogach miała czerwone conversy , a włosy ozdabiała czara czapka tak zwany "krasnal" .
-Ty jesteś Alexa  zgadza się ? -spytała się z uśmiechem na twarzy .
-Tak , a ty musisz być Rachel .-odzajemniłam uśmiech .
-No ,  wchodź -po tych słowach odsunęła się od drzwi .
Wchodząc zobaczyłam bląd włosą dziewczynę siedząca koło kominka na sofie .
-Amanda to ta Alex o , której ci mówiłam jest moją współ lokatorką .
-Cześć , jak już wiesz jestem Alex  -powiedziałam do bolndyny.
-Hej -odpowiedziała po czym podeszła do nas.
-Idziesz z nami na imprezę rozpoczynającą ten rok szkolny ? -spytała Rachel
-Czemu , nie ? Ale o której jest ?-spytałam. Dawno nie byłam na imprezie , dlatego trochę się ucieszyłam na wieść o niej.
-O 17 się rozpoczyna -powiedziała Rachel  .
-ok  , mogłabyś mi pokazać mój pokój ? -spytałam .
Tak , uh, przepraszam chodź tędy-powiedziała  . Szliśmy  schodami na pierwsze piętro. Gdy tam doszliśmy pokazała mi drzwi pokoju po czym weszliśmy do niego .
To twój pokój , za tymi drzwiami masz garderobe , a za tymi łazienkę.-powiedziała , potem się pożegnała i poszła się przygotowywać z Amandą na imprezę .
Pokój , wktórym się znajdowałam    był pomalowany w ciemny fiolet , miało duże łóżko obok którego było szafka nocna z lampką . Naprzeciw tego łużka było wielkie okno.
Niedaleko były drzwi do łazienki i garderoby ,obok tych drzwi miałam biurko , naprzeciwko niego było duże lustro.  Popatrzyłam na zegarek na ręce , była już 16:09 . Poszłam do łazienki wziąć prysznic . Ściągłam z siebie ubrania , po czym weszłam do kabiny ,wktórej poleciała ciepła woda . Wzięłam trochę żelu na rękę i zaczęłam mydlić ciało . Uwielbiałam długie prysznice , przy nich zapominałam o wszystkim .
Gdy skończyłam umyłam włosy , zakręciłam wodę i wzięłam ręcznik. Owjając się nim wyszłam z łazienki i podreptałam do walizki po bieliznę i ubranie . Ubrałam na siebie czarną bieliznę  oraz przyszykowałam strój na imprezę .  Założyłam swoją ulubioną małą czarną i nałożyłam szpilki . Gdy wyprostowałam włosy , zrobiłam makijaż poszłam się zobaczyć jeszcze raz w lustrze , po czym schowałam swojego IPhone do torebki i  zeszłam na dół. Dziewczyny też były już gotowe . Rachel miała na sobie czarne rurki , gorset w kwiatki i czarne creepersy . Amanda zaś miała białą krótką sukienkę  ,włosy całe w lokach , a  na nogach brązowe rzymianki , wyglądała poprostu uroczo .
-Gotowa już ?-Spytała ruda .
Tak -uśmiechnęłam się .
-Więc chodźmy ! -krzyknęła blondi.
Wsiadłyśmy do czarnego range rover'a  po czym  pojechaliśmy .

....................................................................................
Więc , mamy już pierwszy rozdział :) jak się wam podoba ?  Zmienić coś w stylu pisania ? Rozmiar rozdału dobry ? :)  a bohaterów dodam jutro :)